Dramatyczny pożar pojazdu i biurokratyczny koszmar: Lutz Laier z regionu Ludwigshafen walczył prawie rok o naprawę swojego spalonego samochodu. Mercedes-Benz EQA zostanie w końcu odpowiednio zutylizowana.
Sprawa, którą SWR szczegółowo zbadał w swoim programie „Marktcheck” 26 lutego 2026 r., rzuca światło na ogromne luki w systemie utylizacji pojazdów elektrycznych w Niemczech.
Spłonęło – i nikt nie ponosi odpowiedzialności
Pojazd należący do wspomnianego właściciela zapalił się przed jego domem prawie rok temu i spłonął doszczętnie. Od tego czasu wrak stoi na terenie firmy holowniczej z Mannheim – i już poniesiono opłaty za jego przechowywanie w wysokości prawie 5.000 euro.
Ani firma leasingowa, ani firma ubezpieczeniowa AC nie uznały się za odpowiedzialne. Mercedes-Benz również początkowo zaprzeczał jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Sytuacja prawna wydaje się jasna: zgodnie z dyrektywą w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji producenci mają obowiązek bezpłatnego odbioru wycofanych z eksploatacji pojazdów swojej marki, w tym samochodów elektrycznych, od ostatniego właściciela i utylizacji ich w sposób przyjazny dla środowiska.
Wysokie koszty utylizacji samochodów elektrycznych
W praktyce jednak system ten regularnie zawodzi w przypadku uszkodzonych akumulatorów wysokiego napięcia. Eksperci, tacy jak specjalista ds. gospodarki odpadami Jörg Krüger, wyjaśniają przyczyny.
Brakuje wykwalifikowanych firm, które mogłyby zająć się wadliwymi lub uszkodzonymi akumulatorami. Koszty bezpiecznego demontażu, przechowywania i recyklingu akumulatorów gwałtownie rosną – a to właśnie tych kosztów producenci najwyraźniej chcą uniknąć.
W konkretnym przypadku Lutza Laiera spór przerodził się w pozew przeciwko Mercedesowi-Benz. Właściciel jasno dał do zrozumienia, że nigdy więcej nie kupi samochodu elektrycznego.
Wideo: Wypalony Mercedes-Benz EQA – Właściciel walczy o utylizację
Problemy znane w całym kraju
Raport „Marktcheck” pokazał również, że podobne problemy występują nie tylko w firmie Mercedes-Benz, ale w całej branży – Federalne Ministerstwo Środowiska, zapytane o podobne trudności, potwierdziło, że dotyczy to kilku marek.
Ta sprawa po raz kolejny uwypukla wady e-mobilności: podczas gdy branża inwestuje ogromne sumy w samochody elektryczne, a rządowe dotacje płyną w wysokości miliardów dolarów, infrastruktura służąca do usuwania szkód powstałych w wyniku wypadków i pożarów, a także infrastruktura do recyklingu pozostają w tyle.
Ponieważ, jak widać, mało kto chce odzyskać wypalone lub zużyte elektrośmieci.
Kto teraz ponosi odpowiedzialność?
Szczególnie niepokojące: Jednocześnie Mercedes-Benz prowadzi kompleksową akcję wycofywania modeli EQA i EQB od 2025/2026 roku ze względu na ryzyko pożaru spowodowane wadliwymi akumulatorami wysokiego napięcia – początkowo „ograniczone” jedynie poprzez aktualizację oprogramowania, ale obecnie częściowo obejmujące całkowitą wymianę akumulatora.
Dla branży pytanie jest pilniejsze niż kiedykolwiek: kto ostatecznie płaci cenę, gdy spłonie samochód elektryczny – właściciel, firma ubezpieczeniowa czy producent?
Sprawa Laier może być teraz przełomowa. Sąd musi wyjaśnić, czy Mercedes-Benz musi pokryć opłaty parkingowe i koszty utylizacji.
Sierks Media / © Zdjęcie: Martin Katler, Unsplash / Wideo: YouTube / Źródło: ARD, SWR, „Marktcheck”, luty 2026
Jednym kliknięciem: ▶ Luksus | ▶ Tryb | ▶ Samochód | ▶ Piękno | ▶ Podróże | ▶ Styl | ▶ Trend
Przez lata niezliczona liczba osób obdarzała nas zaufaniem i korzystała z naszych magazynów internetowych.
Magazyn Shots (Sierks Media) nie ma właścicieli będących multimilionerami, a mimo to wszystkie jego treści są udostępniane bezpłatnie.
Jeśli podoba Ci się nasza praca, będziemy wdzięczni za Twoje wsparcie – małe lub duże.
▶ Wesprzyj redaktorów magazynu Shots i postaw im drinka...





